Nasza historia

      Wielu z Was pamięta pewnie wizyty na placach targowych w małych miejscowościach we Francji czy Włoszech. Takie miejsca zdarzają się też w Grecji, na Bałkanach a czasem i w Niemczech. Mimo intensywnej industrializacji Zachód potrafił zachować tradycję produkcji żywności lokalnej, czasem bardzo wykwintnej, czasem nieco zbyt przaśnej, ale zawsze pachnącej świeżością i będącej synonimem zdrowego stylu życia. Może Was zaskoczę, ale na mnie największe wrażenie robiły zawsze bazary wschodnie. Kiedy przed laty spędzałem zawodowo sporo czasu na Ukrainie nie wyobrażałem sobie lepszego miejsca zaopatrzenia domowego niż właśnie na lokalnym targu. Wiejskie masło, twarogi i chleby robione w przeddzień dnia targowego, jaja, mięso i ryby, mleko z porannego udoju - długo nie mogłem zapomnieć tych smaków. Miało dla mnie duże znaczenie, że kupowałem te skarby prosto ze spracowanych gospodarskich rąk – to był dodatkowy bonus. Dzisiaj na szczęście takie miejsca powstają również w Polsce.

Tak się zaczęło moje myślenie o tym, czy nie nawiązać do tradycji produkcji lokalnej żywności, przy pełnej kontroli własnych upraw paszowych, przy własnej hodowli owiec i krów, produkcji nabiału i wreszcie - bezpośredniej dostawie do Was. Taki maksymalizm w wyznaczaniu sobie celów jest kłopotem samym w sobie. Pierwsze kroki były bardzo trudne, trudniejsze niż zakładałem.  Na moim gospodarstwie rolnym wyspecjalizowanym wcześniej w produkcji zbóż i owoców, czyli o profilu dalekim od pożądanego, musiałem się zdecydować na stopniową ewolucję. Wiedziałem, że muszę rozpocząć od hodowli zwierząt i produkcji pasz. To od zdrowia i kondycji owiec i krów zależy jakość mleka, która z kolei warunkuje to, co odróżnia ser wspaniały od tego zwykłego. Od początku zakładałem, że chciałbym inspirować się z jednej strony prostotą tradycyjnego, wiejskiego smaku ale z drugiej - sprostać Waszym oczekiwaniom, kształtowanym przecież w trakcie kulinarnych konfrontacji we Włoszech, Francji czy Grecji. Dlatego właśnie, za największe wyzwanie jakiego musiałem się podjąć, uważam wypracowanie receptur moich produktów. Serowarstwo to dziedzina, w której liczą się niuanse. Czas trwania poszczególnych faz produkcji, towarzysząca im temperatura to czynniki, których niewielka zmiana (liczona w pojedynczych minutach lub stopniach) prowadzi często do radykalnej zmiany smaku lub wyglądu produktu. Okazało się więc, że oprócz pomysłu na recepturę potrzebna tu będzie precyzja utrzymania wszystkich czynności w odpowiedniej dyscyplinie. Przyznaję dzisiaj, że nie wiem, jakbym sobie poradził z tym ostatnim gdyby do twórców Stołu Kuchennego nie dołączyła Halina, moja Żona. Większość z Was ją zna z codziennych kontaktów, gdyż to Ona właśnie odpowiada za przygotowanie i skompletowanie zamówień dla każdego z naszych Klientów a także za bieżącą komunikację z Wami. To jest właśnie ten element naszej firmy, który czyni ją wyjątkową. Naszą pasją jest tworzenie takich produktów, pełnych wiejskiej tradycji, ale też inspirowanych smakami znanymi w Europie, które Wy sami uznacie za wyjątkowe. Jesteśmy zdania, że aby to osiągnąć nie możemy zrezygnować z pełnej kontroli nad cyklem produkcji („od produkcji pasz do serowarstwa”) a także dostawy bezpośrednio do „rąk Waszych”. Taki jest nasz „Stół Kuchenny”. Chociaż powinienem może napisać – nasz wspólny Stół.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium